21 października 2014

Pastelowa jesień



Pastelowy płaszcz był jedną z rzeczy na mojej liście "must have" na jesień. Jasny róż i niebieski to moje kolory, więc cieszę się, że coraz więcej sklepów oferuje ubrania w tych kolorach. Warto przełamać jesienną aurę cukierkowymi odcieniami i na przekór pogodzie nie chować się w szarościach. Płaszcz, a przede wszystkim jego kolor, to moja mała miłość od pierwszego założenia. Od razu wiedziałam, że będzie idealnie się komponować z moim nie najnowszym już szalikiem o pięknym odcieniu baby blue oraz różowo-czarną torebką. Żeby nie przesadzić ze słodyczą wybrałam klasyczne czarne botki i proste jeansy z wysokim stanem.
Ubiegły weekend należał do wyjątkowo udanych. Zaproszenie na sobotnie spotkanie blogerek podczas FashionRevolution było dobrym pretekstem do powrotu do Lublina. Wiecie co jest najlepsze w mieszkaniu w Warszawie? Właśnie te powroty do domu. Czas spędzony z rodziną i przyjaciółmi dużo bardziej cieszy. Oba miasta mają swój klimat i oba bardzo lubię, ale stolica zdecydowanie może pozazdrościć lubelskich imprez. Tak przyjemnie spędziłam ten weekend, że chyba będę częściej gościć w Lublinie niż początkowo zamierzałam. Mam nadzieję, że i Wam przyjemnie upłyną ten czas :)













zdjęcia: Paweł K.

płaszcz: sheinside | szalik: cubus | torebka: zara | spodnie: vintage | botki: czasnabuty


4 października 2014

Lime blazer









zdjęcia: Ola

sukienka: oasap | żakiet: zara | buty: mango | torebka: zara | naszyjnik: stradivarius

23 września 2014

Biel w połączeniu z błękitem


Ostatnio zapanował tu długi ciąg postów ze stylizacjami z czego nie jestem specjalnie zadowolona. Jak wiecie, na tym mój blog bazuje i nadal będzie, ale lubię dodawać dla Was również coś zupełnie innego. Szczególnie kiedy widzę, jak podobają się Wam posty z przepisami, podróżami, te kosmetyczne czy sportowe.
Nie myślcie, że Was zaniedbałam albo, że nie chce mi się zrobić nic więcej. O nie! Te wakacje były u mnie pod znakiem wielu zmian, obowiązków oraz nauki. Wiele rzeczy nie pozwalało mi zająć się blogiem w takim stopniu w jakim chciałabym to robić, ale liczę na to, że każdy kolejny wpis będzie coraz ciekawszy i coraz bardziej różnorodny. 
Na temat dzisiejszej stylizacji nie ma co się rozpisywać. Jest to zlepek moich ulubionych, jeszcze letnich rzeczy.



zdjęcia: Ola

szorty: romwe | ramoneska: oasap | top: Dorothy Perkins | buty: stradivarius | torebka: zara



16 września 2014

Kwiecista maksi


Kiedy mam rzeczy, które mogę wykorzystać na wiele sposobów, mam wrażenie, że otrzymałam coś w bonusie. Jakiś czas temu zamówiłam piękną sukienkę z odkrytymi plecami. Początkowo planowałam ją nosić zgodnie z przeznaczeniem. Uznałam jednak, że równie dobrze, jak nie lepiej, sprawuje się jako spódnica. Właśnie tak wykorzystałam ją przy dzisiejszej stylizacji.
Całość bardzo zwiewna i romantyczna. Jasny, luźny top dodaje spódnicy lekkości. Włosy upięłam w "niedbałego" koczka z loków. Takie fryzury należą zdecydowanie do moich ulubionych. Wygodne i jednocześnie efektowne. 
Wrzesień jak dotąd pozytywnie zaskakuje. Kilka deszczowych dni zgasiły we mnie optymizm, jednak słoneczne dni wróciły a wraz z nimi ochota na tworzenie letnich postów :)









sukienka: oasap | top: Dorothy Perkins | torebka: zara | buty: mango

10 września 2014

Stylizacja z ażurowym topem i błękitną spódnicą


Moim zdaniem włosy to największa ozdoba kobiety. Dzięki nim możemy się zmieniać nie do poznania. Niestety tak już jest, że kiedy mamy proste włosy, chcemy mieć kręcone i na odwrót.
Należę do tej grupy z włosami wyjątkowo niepodatnymi na kręcenie dlatego tak rzadko pokazuje się Wam w lokach. Na Instagramie zdjęcie z "baranem" na głowie bardzo przypadło Wam do gustu, niewątpliwie wyglądam jak inna osoba. O dziwo fryzura utrzymała się na moich włosach długie godziny. Mimo, że zdjęcia nie są najświeższe, czekałam aż Wam je pokażę. Przyznam Wam się, że sama bardzo go lubię, bo przecież niecodziennie wyglądam jak mała owieczka ;)








zdjęcia: Ola

top: romwe | spódnica: oasap | buty: czasnabuty | torebka: zara | naszyjnik: stradivarius


1 sierpnia 2014

Wianek - idealny dodatek na lato!

Jakiś czas temu pytałam Was na moim Facebooku co myślicie o wiankach. Mnie bardzo się podoba taki dodatek, ale szczerze mówiąc miałam pewne wątpliwości czy jest odpowiedni do miasta. W gorące, letnie dni biżuterię ograniczam do minimum, pomyślałam, że wianek mógłby być świetną alternatywą. Dziś wersja bardziej miejska, z bandażową mini spódniczką, luźną cytrynową bluzeczką (ostatnio noszę tylko takie), cienką kurteczką w kwiaty, dość topornymi, ale niesamowicie wygodnymi sandałami oraz czarno pudrową torebką. W głowie mam wizję zestawu ze zwiewną sukienką i delikatnymi sandałkami, ale to wersja a'la rusałka i nadaje się raczej na wypad poza miasto. Jak Wam się podoba taki dodatek? :)






zdjęcia: Ola 

kurtka: oasap | top: Dorothy Perkins | spódnica: H&M | torebka: zara | buty: stradivarius

Follow me: