20 maja 2014

Biało czarna sukienka bez ramiączek

Pamiętam czasy kiedy codziennie chodziłam w sukienkach. W liceum nie było dla mnie niczym dziwnym pójść w rozkloszowanej sukience bez ramiączek na zajęcia (oczywiście z żakietem). Minęło kilka lat i widzę jak moje podejście się zmieniło. Dużo częściej zakładam spodnie, a sukienki takie kiedyś nosiłam do szkoły zakładam nawet na wesela. Może zrobiłam się bardziej leniwa, a może po prostu mam mniej czasu rano na strojenie. 
Biało czarna sukienka wisi w mojej szafie już dość długo. Tak właściwie to zapomniałam, że ją mam. Zeszłą niedziele spędziłam z rodziną na spacerze po centrum Lublina. Uznałam, że pogoda jest coraz lepsza i może czas przypomnieć sobie o starych sukienkach, które przecież wcale nie straciły na wyglądzie i moim zdaniem są ponadczasowe. Żeby nadać tej prostej sukience odrobinę pazura i codziennego wyglądu, założyłam do niej zwykłą, czarną ramoneskę.  Muszę przyznać, że ten dzień spędziłam całkiem przyjemnie :)

















sukienka: sugarlips | ramoneska: romwe | torebka: zara | zegarek: asos | buty: czasnabuty

19 sierpnia 2013

Dance To The Beat

Dzisiejszy post spodoba się tym, którzy narzekają na brak uśmiechu na moich zdjęciach. Z siostrą zawsze dużo się śmieje i nawet znalazło się kilka takich ujęć. Jest to jej debiut w roli fotografa, trzeba przyznać, że całkiem nieźle się spisała ;) 
Czarny kombinezon chodził za mną od dłuższego czasu. Nie mogłam w żadnym sklepie znaleźć niczego odpowiedniego. Jestem bardzo niska, więc nie chciałam ryzykować wybierając taki z długimi nogawkami. W końcu znalazłam bardzo fajny model na SwayChic. Podoba mi się ciekawe wycięcie na plecach i to, że ma kieszenie. Tym razem postawiłam na czerń również jeśli chodzi o dodatki, za to wybrałam mocno neonowy odcień różowego na paznokcie.

PS. Przypominam o wyprzedaży! 


















kombinezon: swaychic (tutaj) | torebka: oasap | buty: czasnabuty



Follow on Bloglovin


31 sierpnia 2012

Born to die

W końcu spokojnie mogę dodać coś nowego na bloga! Ostatnio blogger przechodzi chyba jakiś kryzys i ja razem z nim patrząc jak jedno zdjęcie ładuje się pół godziny.
Strój mimo swojej prostoty wydaje mi się dość efektowny. Przede wszystkim jest wygodny. Tak można się wybrać na całodniowy wypad do innego miasta bez obaw o to, że w dzień będzie zbyt ciepło a wieczorem za zimno. Sukienka sama w sobie jest bardzo elegancka dzięki zdobieniom na ramionach i drapowaniu pod biustem. Codziennego tonu nadaje dobrze Wam znany żakiet w intensywnym kolorze i balerinki.












sukienka - f&f
żakiet - zara
torebka - oasap (tutaj)