15 września 2012

Bandamka i cytryna

Mimo, że mamy już połowę września postanowiłam dodać ostatni post z moich wakacji w Bułgarii. Tym razem są to dwa zestawy.

Pierwszy bardziej dziewczęcy. W takie upały często nosiłam tą sukienkę z szafomani. Delikatna o prześlicznym kolorze. Już kiedyś pisałam, że nie bardzo wiem co nosić pod spodem, ponieważ góra jest koronkowa. Teraz ten problem się rozwiązał dzięki zakupowi limonkowego biustonosza z E-Lady. Kolorystycznie pasuje idealnie. Do tego dobrałam brązowe dodatki: sandały z aldo, okulary, pasek i torbę z h&m. Biżuteria jest kolorowa chociaż nie nadaje wyglądu papugi. Są to jedne z moich ulubionych bransoletek i kolczyki łezki.













Drugi zestaw to połączenie szortów z wysokim stanem z prostą pasiastą koszulką. Bandamka to fajny akcent niezależnie od koloru włosów. Ja szczególnie polubiłam te czerwone. Ożywia nawet ciemne i smutne ubrania. Tak jak i w poprzednim stroju i tym razem dobrałam brązowe dodatki. Nie tylko dlatego, że nie brałam ich zbyt wiele ze sobą, ale te buty i torba były po prostu najpraktyczniejsze.








16 sierpnia 2012

Black and white

Dzisiejszy post również wakacyjny, chociaż tym razem przedstawiam Wam jeden z moich strojów. Tego dnia słońce schowało się za chmurami przez co zdjęcia nie wyszły najładniejsze.
Biało czarna sukienka stała się jedną z ulubionych rzeczy w szafie. Przede wszystkim jest szyta jak na mnie, doskonale leży. Urzekł mnie jej krój, bardzo dobrze czuje się w tego typu sukienkach. Myślę, że nie potrzebne są tutaj zbędne dodatki. Oczy umalowane eylinerem oraz czerwone usta wystarczająco zdobią sukienkę. Niestety makijażu nie widać dobrze na zdjęciach.


















sukienka - sugarlips
buty - DEA shop
torebka - allegro


14 sierpnia 2012

Sunny Beach

Przygotowałam dzisiaj dla Was mix zdjęć z Bułgarii. Wyglądam za okno i widzę jak leje przy 13 stopniach kiedy jeszcze dwa dni temu smażyłam się na plaży.
Słoneczny Brzeg to idealne miejsce na wakacje. Tylko dziesięć dni a tyle przyjemnych chwil. Będzie mi brakować takich wschodów słońca, wpatrywania się w spadające gwiazdy na plaży i usypiania pod ręcznikiem. Kurort tętni życiem niemal bez przerwy. Jedynie nad ranem jest tu spokojnie. Mnóstwo kolorowych stoisk z pamiątkami, wesołe miasteczko, przeludnione bary, drinki z palemką czekają na miejscu. Chociaż na pizze nie mogę już patrzeć i miło było w końcu zjeść obiad w domu, muszę powiedzieć, że tam jest przepyszna. Mogłabym bardzo dużo pisać o Słonecznym Brzegu, ale trudno opisać w jednym poście takie wakacje. To na pewno nie były moje ostatnie wakacje w Bułgarii
Oczywiście nie mogło zabraknąć dużej dawki zdjęć. Od kiedy pamiętam z wakacji wracałam z mnóstwem zdjęć i tym razem jest tak samo. Jeszcze nie wiem czy powstaną z tego posty typowe dla mojego bloga czy będę dodawać pomieszane zdjęcia w formie wakacyjnego mixu. Jaką formę bardziej lubicie? :)