10 January 2014

Paris

Wizytę w Paryżu mogę jak najbardziej zaliczyć do udanych. Pierwszy raz byłam tam latem i tak naprawdę byłam tylko jeden dzień. Zwiedzanie było intensywne, ale nie można powiedzieć żeby to było przyjemne. Tym razem miałam okazję zobaczyć to miasto zimą. Ku mojemu szczęściu było tam bardzo ciepło, temperatura przekraczała 15 stopni, tylko pod wieczór robiło się zimno i wtedy byłam bardzo zadowolona, że mój nowy płaszcz jest taki ciepły.
Ten dzień był dla mnie bardzo intensywny jeśli chodzi o zwiedzanie, ale też najlepszy spośród wszystkich spędzonych w Paryżu. Zaczęłam od pojechania na Łuk Triumfalny. Wspinaczka po krętych schodach na samą górę okazała się nie lada wyzwaniem. Chyba czas wrócić na siłownię, bo w połowie byłam bliska rezygnacji... Warto jednak się odrobinę wysilić, czeka tam na Was piękny widok na miasto. Niestety na górze niesamowicie wieje, mimo pięknego słońca można zamarznąć.
Île de la Cité to wyspa na Sekwanie, na której znajduje się Katedra Notre-Dame. Za nią znajduje się "most miłości". Tym razem nie miałam z kim zaczepić własnej kłódki, ale mam nadzieję, że kiedy będę tam następnym razem pojawi się również moja ;) Kiedy się ściemniło, niestety zaczął padać deszcz. Bardzo padało... W Paryżu na każdym kroku można znaleźć małe restauracje. Ulewę przeczekałam w jednej z nich zajadając się pysznościami i popijając grzane wino. Sama nie jestem gadułą, za to lubię słuchać innych ludzi. Pracowała w tej restauracji kobieta z Tybetu. Podpowiedziała mi jak się dostać do dzielnicy Pigalle oraz opowiedziała o swoim kraju i o tym dlaczego postanowiła przyjechać do Paryża.
Wieczorem byłam już pod znanym teatrem Moulin Rouge. Kolejka na przedstawienie była naprawdę ogromna, nawet nie próbowałam dostać się do środka. Wejście jest wyjątkowe drogie! Mam nadzieje, że kiedyś jeszcze będę mogła zobaczyć kankana właśnie w Moulin Rouge. Podobno ulica czerwonych latarni jest dość niebezpieczna, ale nie wyobrażałam sobie wizyty w tym mieście bez tego miejsca. Spacer, drink w barze i można wracać do domu.













sukienka: AX Paris | kozaki: stradivarius | płaszcz: Oasap | żakiet: Oasap

Instagram

27 comments:

  1. These are such beautiful photos, thanks for sharing! Makes me want to go back to Paris. ;)


    aclassystateofgrace.blogspot.com

    ReplyDelete
  2. Też byłam w Paryżu kilka dni temu. Na wieży Eiffla byłam nocą i widok był cudowny ♥ Jednak jedyne co mi się w tym mieście nie podobało to brud i śmieci walające się wszędzie! Masakra jakaś, przynajmniej dla mnie.

    ReplyDelete
  3. Nie wyobrażam sobie, żeby taki wyjazd można było zaliczyć do nieudanych ;-) Widoki zapierają dech w piersi :) Cudowne miejsce! A co do Twojego stroju, to nie da się przejść obok tej kiecki obojętnie! Jest świetna i muszę przyznać, że na Tobie leży dużo lepiej, niż na mnie :p Na mnie jest troszkę za długa i za luźna.
    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. A nie zamówiłeś przypadkiem tej dłuższej wersji z trochę dłuższym rękawem? Niemożliwe żeby była na Ciebie dłuższa bo ja jestem z metra cięta...

      Delete
    2. Haha :) Mam tę samą wersję. Jak stoję sięga mi tuż przed kolano. Ja też z metra cięta - 162 cm w kapeluszu :p

      Delete
    3. To może za dużą zamówiłaś? Ja mam 158 cm i to też tak nie do końca i mi sięga do połowy uda...

      Delete
    4. Kupowałam na szafomania.pl i zamówiłam XS. Przyszła mi kiecka z nr 8 na metce, więc napisałam do nich, czy to oby na pewno jest najmniejszy rozmiar. Odpisali, że tak, bo w Ax Paris mają taką właśnie rozmiarówkę. Ale ja jestem strasznie wąska w talii i może dlatego trochę na mnie "wisi" :p

      Delete
  4. Wowo ale tam pięknie

    http://miinikaa.blogspot.com/

    ReplyDelete
  5. Zazdroszczę! A jeszcze tak ładnie wygladalas <3

    ReplyDelete
  6. Super! Podoba mi się ta karnawałowa stylizacja :)

    ReplyDelete
  7. jaki koszt tak ok jest na 3 dni w Paryżu? :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ciężko mi powiedzieć, ja byłam trochę dłużej i zwiedziłam dwa miasta we Francji. Jeśli chodzi o loty i mieszkanie to można wszystko bardzo tanio ogarnąć. Najdrożej wychodzi sam pobyt na miejscu czyli jedzenie, przejazdy, wejściówki itd. Jeśli to kogoś interesuje to mogę przygotować oddzielny post na ten temat :)

      Delete
    2. Mnie interesuje! :) Wybieram się do Paryża w kwietniu i chętnie poczytam :)

      Delete
  8. Ouh, Paryż, Paryż, pragnę tam pojechać! <3

    ReplyDelete
  9. świetnie wyglądasz w tej sukience :) buty- bomba!

    pozdrawiam serdecznie :*

    ReplyDelete
  10. Beautiful pictures, love your grey jacket :)
    X Willemijn Sofie

    Willemijn So Fashion

    ReplyDelete
  11. Kiedy nowy post nowe zdjecia??? Dodawaj mase zdjec bo uwielbiam na nie patrzec :-D

    ReplyDelete
  12. Mnie interesuje! Wybieram się do Paryża w kwietniu, więc chętnie poczytam :)

    ReplyDelete
  13. Paryż i sesja na ławce? nie znalazłaś lepszych miejsc? Niestety ale słoma z butów Ci wychodzi ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Masz przecież też inne zdjecia, czepiasz sie frustracie.

      Delete
  14. Pieknie i elegancko wyglądasz na tych fotkach.

    ReplyDelete
  15. Super zestawienie, razem z tymi kultowymi już kozakami Stradivarius, osiagajacymi na allegro takie ceny, ze zawrót głowy...Ale czy to idealne obuwie na kilometry po Paryżu? Nie było problemów z ściągnieciem ich? Ja po całym dniu w kozakach bez zamków, musialabym mieć chyba dwóch kamerdynerów:))) Ale outfit- super. Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Haha na szczęście są bardzo wygodne i ja też przyzwyczaiłam się, że zawsze mam troszkę wyższe buty :) Ale przyznam, że jak mierzyłam te buty w sklepie to siostra razem z ekspedientką ciągnęły mnie za nogę po sklepie żeby je zdjąć. Jak już się w nich trochę pochodzi to bez problemowo :)

      Delete