12 lutego 2014

Jak tanio zorganizować wyjazd do Paryża (i nie tylko).

Po powrocie z Francji, wiele z Was pytało mnie o koszt wyjazdu, loty, noclegi itd. Mam nadzieje, że ten post odpowie na wszystkie pytania. Mam nadzieje, że pomoże Wam zorganizować niedrogi wyjazd do wymarzonego miejsca. Dziś wpis konkretnie na temat Paryża, ale te informacje przydadzą się również podczas planowania wycieczki do innych miast.
Paryż jest dla mnie miejscem szczególnym, zdecydowanie odnajduje się w tym mieście i nie wydaje mi się, żeby kiedykolwiek mi się znudził. Od dziecka moim marzeniem było zobaczyć to cudowne miasto. Mniej więcej siedem lat temu udało mi się tam pojechać po raz pierwszy, nie rozczarowałam się. Co więcej, jeszcze bardziej zakochałam się w tym miejscu. Każdemu bardzo polecam zwiedzanie Paryża. Nieważne czy macie wolny tylko weekend czy dwa tygodnie, warto zobaczyć to miasto.


Loty możecie znaleźć nawet od 65 zł w obie strony. Aktualnie dość często można znaleźć promocyjne loty do wielu europejskich miast. Mi niestety nie udało się polecieć po tak okazyjnej cenie, ale rezerwowałam bilety dość późno i zależało mi, żeby we Francji być na sylwestra. Biletów możecie szukać bezpośrednio na stronach linii lotniczych lub korzystać z wyszukiwarek. Ja najczęściej sprawdzam stronę MlecznePodroze.pl. Znajdziecie tam wszystkie promocje lotnicze ze wskazówkami gdzie rezerwować bilety, kiedy loty będą najkorzystniejsze itp. 



Lotnisko niestety nie znajduje się w samym Paryżu. Musimy do niego dojechać. Możemy się zdecydować na autokar kursujący między dworcem Paris Porte Maillot, a terminalem na lotnisku. Koszt przejazdu to 16 euro. Bilety możecie zakupić na dworcu lub internetowo na stronie przewoźnika. Z Warszawy loty zazwyczaj odbywają się z lotniska w Modlinie. Tam również możemy dojechać autokarem. Ceny przejazdów są różne, a rezerwacji możemy dokonać na stronie Modlinbus
Tańszą i wygodniejszą alternatywą dla tych przejazdów jest korzystanie ze strony BlaBlaCar. Możemy znaleźć osobę, która jedzie na lotnisko lub z lotniska i umówić się na wspólną podróż za niską cenę. Takie podróżowanie ma wiele korzyści. Nie mamy problemu z noszeniem bagażu, jest o wiele wygodniej, taniej, a co najważniejsze, możemy poznać wiele ciekawych osób. Mi udało się znaleźć osobę, która jechała z lotniska do mojego miasta, więc nie musiałam się przesiadać w centrum Warszawy. 


Decydując się na nocleg w hotelu, wyjazd może być naprawdę kosztowny, a względnie tanie hotele są raczej na obrzeżach miasta. Osobiście bardzo polecam stronę Airbnb. Znajdziecie tam prywatne mieszkania wynajmowane przez właścicieli. Jest wiele wariantów do wyboru. Możecie zarezerwować cały dom, mieszkanie, lub pojedynczy pokój. Zależało mi na mieszkaniu w centrum. Udało mi się znaleźć mieszkanie znajdujące się dosłownie kilka minut piechotą od Wieży Eiffla. Lokalizacja bardzo przyjemna. Ponieważ jechałam razem z koleżanką, cztery noce w Paryżu wyniosły nas 215 zł od osoby. 
Na tej stronie możecie wybrać interesującą Was lokalizację, maksymalny koszt za dobę i odpowiadające udogodnienia. Od teraz za każdym razem kiedy planuje wyjazd, sprawdzam noclegi na tej stronie.


Po mieście najłatwiej poruszać się metrem oraz pieszo. Ta druga opcja potrafi być jednak zdradziecka. Wieża Eiffla zawsze wydaje się być blisko, jednak można iść godzinami i okazuje się, że jednak jest to spory kawałek. Metro ma bardzo dogodne połączenia i bez problemu dojedziemy w każde miejsce. Warto zakupić pakiet dziesięciu biletów lub więcej, wtedy cena jest niższa. W Paryżu jest też bilet dla osób poniżej 26 roku życia, ważny całą dobę. Jest on dość tani, jednak możemy z niego korzystać tylko w wakacje i weekendy. 
Sama poradziłam sobie bez mapy, jednak wydaje mi się, że dobrze zaopatrzyć się w taką, która ma plan wszystkich stacji metra. Osobiście największą trudnością dla mnie było wydostanie się do miasta. Za pierwszym razem błądziłam dość długo zanim znalazłam wyjście, tym bardziej, że była to stacja z trzema liniami metra. 



Jeśli chodzi o zwiedzanie, Paryż ma naprawdę dużo do zaoferowania. Zabytków i muzeów jest wiele, więc warto zastanowić się przed wyjazdem na czym Wam najbardziej zależy. Wejściówki są dość drogie, więc warto zaopatrzyć się w kartę Paris Museum Pass lub inną tego rodzaju. Są też inne opcje, z których mi udało się skorzystać. W pierwszą niedziele miesiąca, większość muzeów jest darmowa. Ja tego dnia wybrałam się do Luwru. Proponuje Wam iść tam rano, kiedy jest mniej ludzi. Kolejka jest bardzo długa, ale porusza się wyjątkowo szybko. Zwiedzanie tego muzeum zajmie Wam cały dzień. Tak naprawdę chcąc wszystko dokładnie zobaczyć, powinniśmy tam spędzić co najmniej kilka dni... Weźcie wygodne buty, bo chodzenia jest sporo. Dodatkowo, większość obiektów jest bezpłatna dla osób poniżej 26 roku życia. Wystarczy, że pokażecie dowód lub legitymacje i możecie korzystać z wielu atrakcji jak np. wejście na Łuk Triumfalny.





Osobiście uważam, że dużo korzystniej jest wybrać się na taką wycieczkę na własną rękę, bez żadnego biura podróży czy przewodnika. Wszystkie potrzebne informacje możecie znaleźć w internecie i wybrać co chcecie zobaczyć. Miejscowi chętnie podpowiadają turystom i pomogą Wam znaleźć drogę lub polecą ciekawe miejsca. Zapewne kilka razy się zgubicie, ale to też posiada swój urok ;) WiFi znajdziecie w większości restauracji, więc na bieżąco możecie aktualizować Wasz plan zwiedzania. Mam nadzieje, że ten post zachęci Was do podróżowania i będziecie szukać różnych alternatyw dla tradycyjnych wyjazdów z biurem podróży. 
Jeśli macie jakieś dodatkowe pytania, piszcie w komentarzach. Chętnie też dowiem się jak Wy organizujecie swoje wycieczki :)







Zapraszam na mojego Facebook'a :)

9 stycznia 2014

Paris

Wizytę w Paryżu mogę jak najbardziej zaliczyć do udanych. Pierwszy raz byłam tam latem i tak naprawdę byłam tylko jeden dzień. Zwiedzanie było intensywne, ale nie można powiedzieć żeby to było przyjemne. Tym razem miałam okazję zobaczyć to miasto zimą. Ku mojemu szczęściu było tam bardzo ciepło, temperatura przekraczała 15 stopni, tylko pod wieczór robiło się zimno i wtedy byłam bardzo zadowolona, że mój nowy płaszcz jest taki ciepły.
Ten dzień był dla mnie bardzo intensywny jeśli chodzi o zwiedzanie, ale też najlepszy spośród wszystkich spędzonych w Paryżu. Zaczęłam od pojechania na Łuk Triumfalny. Wspinaczka po krętych schodach na samą górę okazała się nie lada wyzwaniem. Chyba czas wrócić na siłownię, bo w połowie byłam bliska rezygnacji... Warto jednak się odrobinę wysilić, czeka tam na Was piękny widok na miasto. Niestety na górze niesamowicie wieje, mimo pięknego słońca można zamarznąć.
Île de la Cité to wyspa na Sekwanie, na której znajduje się Katedra Notre-Dame. Za nią znajduje się "most miłości". Tym razem nie miałam z kim zaczepić własnej kłódki, ale mam nadzieję, że kiedy będę tam następnym razem pojawi się również moja ;) Kiedy się ściemniło, niestety zaczął padać deszcz. Bardzo padało... W Paryżu na każdym kroku można znaleźć małe restauracje. Ulewę przeczekałam w jednej z nich zajadając się pysznościami i popijając grzane wino. Sama nie jestem gadułą, za to lubię słuchać innych ludzi. Pracowała w tej restauracji kobieta z Tybetu. Podpowiedziała mi jak się dostać do dzielnicy Pigalle oraz opowiedziała o swoim kraju i o tym dlaczego postanowiła przyjechać do Paryża.
Wieczorem byłam już pod znanym teatrem Moulin Rouge. Kolejka na przedstawienie była naprawdę ogromna, nawet nie próbowałam dostać się do środka. Wejście jest wyjątkowe drogie! Mam nadzieje, że kiedyś jeszcze będę mogła zobaczyć kankana właśnie w Moulin Rouge. Podobno ulica czerwonych latarni jest dość niebezpieczna, ale nie wyobrażałam sobie wizyty w tym mieście bez tego miejsca. Spacer, drink w barze i można wracać do domu.













sukienka: AX Paris | kozaki: stradivarius | płaszcz: Oasap | żakiet: Oasap

Instagram

28 sierpnia 2012

Nessebar

Dziś po raz kolejny zamęczam Was zdjęciami z wakacji. Nessebar to przepiękne stare miasto w pobliżu Słonecznego Brzegu. Naprawdę warto je zobaczyć. To miejsce ma szczególny klimat. Jest tam mnóstwo małych restauracji gdzie panuje miła atmosfera i spokój mimo, że kręci się wielu turystów. Jeśli będziecie w Bułgarii zachęcam Was do odwiedzenia tego zabytkowego miasta. Znajdziecie tam sporo inspirujących miejsc. We mnie obudziło wiele pozytywnych emocji. To był z pewnością jeden z najlepszych dni wakacji.
Mieliśmy dużo szczęścia, bo pogoda dopisała. Słońce nie było palące a jedynie przyjemnie ogrzewało. Wybrałam luźną sukienkę w soczystym kolorze. Wygodna i przewiewna, w sam raz na takie dni. Zazwyczaj możecie zobaczyć mnie na bardzo wysokich obcasach. Jak być może zauważyliście podczas urlopu wciąż towarzyszyły mi te płaskie rzymianki. Z początku nie byłam przekonana czy się przyzwyczaję do takich butów. Po roku przyznaję, że to jeden z bardziej udanych zakupów.












sukienka - romwe
buty - aldo
torba - h&m


14 sierpnia 2012

Sunny Beach

Przygotowałam dzisiaj dla Was mix zdjęć z Bułgarii. Wyglądam za okno i widzę jak leje przy 13 stopniach kiedy jeszcze dwa dni temu smażyłam się na plaży.
Słoneczny Brzeg to idealne miejsce na wakacje. Tylko dziesięć dni a tyle przyjemnych chwil. Będzie mi brakować takich wschodów słońca, wpatrywania się w spadające gwiazdy na plaży i usypiania pod ręcznikiem. Kurort tętni życiem niemal bez przerwy. Jedynie nad ranem jest tu spokojnie. Mnóstwo kolorowych stoisk z pamiątkami, wesołe miasteczko, przeludnione bary, drinki z palemką czekają na miejscu. Chociaż na pizze nie mogę już patrzeć i miło było w końcu zjeść obiad w domu, muszę powiedzieć, że tam jest przepyszna. Mogłabym bardzo dużo pisać o Słonecznym Brzegu, ale trudno opisać w jednym poście takie wakacje. To na pewno nie były moje ostatnie wakacje w Bułgarii
Oczywiście nie mogło zabraknąć dużej dawki zdjęć. Od kiedy pamiętam z wakacji wracałam z mnóstwem zdjęć i tym razem jest tak samo. Jeszcze nie wiem czy powstaną z tego posty typowe dla mojego bloga czy będę dodawać pomieszane zdjęcia w formie wakacyjnego mixu. Jaką formę bardziej lubicie? :)