Z dzisiejszym wpisem wracam do tematu Australii. Pytacie o to najczęściej, więc zakładam, że ta tematyka bardzo Was interesuje. Dostałam bardzo dużo pytań dotyczących poszukiwań mieszkania. Pamiętam jak bardzo byłam zestresowana przed wyjazdem, że nie znajdę w porę miejsca dla siebie. Jak kiedyś wspominałam, wynajęłam pokój już drugiego dnia po wylądowaniu, więc postanowiłam podzielić się z Wami swoimi doświadczeniami i wskazówkami. Wynajęcie pokoju jest stosunkowo łatwe i nie trzeba się martwić czy jest to początek miesiąca czy też środek. W Polsce byłam przyzwyczajona do wynajmowania od początku miesiąca i opłatach co miesiąc. W Australii zazwyczaj płaci się co tydzień (lub co dwa, ale cena podawana jest od tygodnia). Ceny są bardzo zróżnicowane pod względem lokalizacji i standardu, powinniście się nastawić na cenę ok 200 - 250$ za tydzień plus co jakiś czas opłaty. Już przed przylotem powinniście przeglądać oferty i wysyłać wiadomości. W ten sposób bardzo szybko zorientujecie się jakie są ceny w danej dzielnicy i na jaki standard możecie liczyć. Ogłoszeń można szukać na różnych stronach, ja bardzo polecam flatmates.com.au. Możecie tam założyć swój profil i opisać czego poszukujecie. Znajdziecie też na tej stronie wiele praktycznych wskazówek na temat wynajmowania, kaucji, są tam też linki do innych stron z wynajmem. Wspomniałam, że warto pisać wiadomości wcześniej, ponieważ osoby ogłaszające pokoje muszą mieć płatne konto aby odczytać wiadomości i czasem dostają je z opóźnieniem. W moim przypadku napisałam wiadomość kilka dni przed wylotem, dostałam odpowiedź pierwszego dnia po przylocie, tego samego dnia pojechałam zobaczyć mieszkanie, a następnego się wprowadziłam. Oczywiście nie możecie się nastawiać, że pokój wynajmiecie od pierwszego dnia, więc proponowałabym Wam na początek zarezerwować pokój na booking.com (moje ostatnie miesiące w Australii pracowałam w hotelu, z doświadczenia wiem, że cenny na booking są znacznie niższe niż bezpośrednio w hotelu) lub Airbnb. Myślę, że bezpieczny czas na znalezienie pokoju w Australii to tydzień i na taki czas proponowałabym Wam zarezerwowanie lokum tymczasowego. Jeśli tak jak ja wybieracie się na wizie studenckiej, wiele uczelni oferuje wynajęcie pokoju w czymś w rodzaju akademika. Osobiście nie polecałabym Wam tej opcji na dłuższą metę, ponieważ cena jest dość wysoka jak na oferowane warunki i na pewno znajdziecie coś lepszego na własną rękę. Niestety wynajęcie całego mieszkania przez osobę, które dopiero przyjechała do Australii graniczy z cudem. Jeśli jesteście zainteresowani jak wyglądają poszukiwania, wynajem i z czym to się wiążę piszcie w komentarzach.Mam nadzieję, że moje wskazówki Wam pomogą!
26 stycznia 2018
15 lutego 2014
Karnawał
W styczniu szukałam sukienki prostej, dość skromnej, ale jednocześnie nie chciałam aby wyglądała nieciekawie. Znalazłam coś odpowiedniego na stronie Lashes of London. Sukienka zwróciła moją uwagę przez starannie wykonane detale. Nie zawiodłam się na jej jakości, z ręką na sercu uważam, że to jedna z najlepszych rzeczy jaka trafiła do mojej szafy w przeciągu ostatnich kilu miesięcy. Lubię rzeczy, które nadadzą się na zwykłą imprezę z koleżankami i jednocześnie sprawdzą się na bardziej eleganckie przyjęcia.
Co prawda miałam ją na sobie już na balu maskowym i kilu innych okazjach, ale nie miałam okazji zrobić żadnych porządnych zdjęć. Z tych jestem bardzo zadowolona, wydaje mi się, że odpowiednio oddają wszystkie walory tej sukienki. Hotel Luxor był świetnym miejscem na zrobienie tych zdjęć. Wnętrze jest bardzo eleganckie i tak naprawdę, w każdym miejscu wyszłyby świetnie. Uznałam jednak, że lustra w tle prezentują się bardzo ładnie i to będzie dla mnie idealne miejsce.
zdjęcia: Ola w Hotelu Luxor
sukienka: Lashes of London | torebka: Oasap | buty: prima moda
Subskrybuj:
Posty (Atom)











